18 grudnia 2012

Final Fantasy: Crystal Defenders [Recenzja Android, iOS, Xbox, PS3] {Tower Defense}
(0)


          

                Tower defence to dość popularny ostatnimi czasy typ gier. Wiaze sie to glownie z rozwojem mobilnego grania, ktory powoduje zwiekszenie popularnosci gatunkow stawiajacych na krotka, najlepiej podzielona na rundy zabawe. Dowodem na to jest chocby fakt ze gry tego typu prakatycznie nie pojawiaja sie na pecetach, a jezeli juz (Dungeon Defenders na przyklad) to maja mocno zmienione zalozenia lub sa prostymi flashowkami. Jednak wsrod "prawdziwych" tower defence'ow tylko kilka naprawde wartych uwagi. Crystal Defenders jest jednym z nich.


                Gra jest dostepna na iOS, Androida, Xboxa oraz PS3. Wyprodukowana zostala przez Square Enix, tworcow popularnej serii Final Fantasy. Zalozenie jest proste - mamy do wyboru jedna z 8 map, a na kazdej z nich naszym celem jest wyeliminowanie wszystkich nadchodzacych falami potworow zanim te skradna nasze krysztaly. Do pomocy mamy osiem typow wojownikow, ktorych mozemy rozstawiac wzdłóż sciezek. Nie za malo? Coz, moim skromnym zdaniem gry tego typu cierpia najbardziej na zbytnim rozbudowaniu. Chodzi wlasnie o to, zeby majac malo rodzajow elementow stworzyc arcydzielo.

 
                Na uwage zasluguje oprawa graficzna gry. Fanow handheldowych odslon serii Final Fantasy ucieszy zapewne fakt, ze wszystkie grafiki wykorzystane w grze zostaly zapozyczone z Final Fantasy: Tactics Advance. Mamy wiec bialych mnichow Bangaa czy luczniczki Viera. Animacje sa przy tym przyjemne dla oka, a cala gra kolorowa, plynna i basniowa. Nie ma co szukac tutaj graficznych fajerwerkow, nie w tym lezy sila tytulu. Podobnie jak w przypadku grafiki, garstka utworow grajacych w tle naszych zmagan to rowniez muzyka znana dobrze fanom Tacticsow.

                O mechanice ciezko napisac wiele. Wspomnianych 8 postaci ma rozne cechy (atak dystansowy, magiczny, spowalniajacy) i trzeba je na kazdej mapie polaczyc tak, zeby skutecznie likwidowac wszystkich przeciwnikow. Z tych wypadaja monety, za ktore miedzy falami mozemy kupowac kolejne poziomy doswiadczenia dla naszych bohaterow, wystawiac nowych lub stawiac wzmacniajace ich krysztaly (w drugim zestawie map). Kiedy zrobi sie goraco i dana fala przeciwnikow jest zdecydowanie zbyt silna, z pomoca przychodza nam przywolywane za cenne krysztaly gigasy - potezne stworzenia, ktore na krotka chwile wzmacniaja naszych obroncow lub zadaja obrazenia przeciwnikom.


                Podsumowujac, Final Fantasy Crystal Defenders to naprawde bardzo udany tower defence. Minimalistyczny w formie, nie stawia na graficzne fajerwerki tylko na dobra zabawe. Z drugiej strony rozumiem, ze w momencie kiedy gry na urzadzenia przenosne doganiaja graficznie pecety nie dla wszystkich taka prostota bedzie plusem. Jezeli jednak lubisz powtarzac poziomy w kolko i  czuc ta dume kiedy w koncu za n-tym razem sie uda - kupuj w ciemno, Crystal Defenders sa warci kazdej zlotowki!

Plusy
Minusy
·         Prosta rozgrywka, wymagajaca jednak sporej dawki myslenia
·         Wiele godzin zabawy
·         Grafika i muzyka zaczerpniete z FF: T A
·         Przystepna cena
·         Minimalistyczna grafika nie kazdemu sie spodoba



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz