23 maja 2013

The Secret World [Recenzja PC] {MMO, RPG}
(8)






Przyznam, że zasiadając do tworzenia recenzji The Secret World miałem nie lada problem. Jak bowiem opisać grę, która sama w niezwykły sposób włada narracją i słowem w ogóle? Świadom powagi sytuacji, nie schowałem głowy w piasek, a wręcz przeciwnie – chwyciłem byka za rogi i popędziłem na spotkanie starożytnym tajemnicom!






 >>Hey There Cthulhu…<<

Jeżeli imię pozdrowionego powyżej stworka coś Ci mówi, mitologie kultur wszelakich znasz na pamięć, a H. P. Lovecraft to twój idol i guru – poczujesz się w The Secret World jak w domu! Masa zagadek do rozwikłania, znanych motywów do rozpoznania i świetna mechanika spinająca to wszystko sprawiają, że gdyby gra nie była mmo erpegiem, na 99% miałaby postać przygodówki. Nie byłoby w tym zresztą nic dziwnego, bowiem jej twórcy, studio FunCom, mają na swoim koncie zarówno Age of Conan, jak i kultowy już Dreamfall: The Longest Journey. Czy jednak poradzili sobie z połączeniem tych dwóch, bardzo przecież różnych, typów rozgrywki?

Zakonnica z młotem dwuręcznym... Znak czasów.
  
>>You Are The Chosen One!<<

Bardzo dobrze sobie poradzili! Już od pierwszych chwil czujemy niesamowity klimat (nie przeszkadza w tym nawet delikatnie „drętwa” grafika) towarzyszący kolejnym zadaniom. Zaczyna się standardowo od stworzenia postaci. Oprócz płci i wyglądu musimy wybrać jedno z bractw, do którego awatar będzie należeć - starożytny zakon Templariuszy, tajemniczych Illuminatów lub delikatnie szalone azjatyckie Smoki. Wybór wpłynie na część powierzonych nam questów oraz dostępne bonusowe stroje, warto więc spróbować każdego ze stowarzyszeń.

Po serii zadań pomagających zorientować się w mechanice, nasz bohater ląduje w siedzibie odpowiedniej organizacji, gdzie czeka nas kolejny wybór – musimy się zdecydować na jeden z typów oręża. Każdy znajdzie coś dla siebie, obok karabinów maszynowych stoją miecze i kastety, dalej czeka pokaźna kolekcja magicznych fokusów. Docelowo nasza postać może posługiwać się dwiema brońmi jednocześnie, łącząc skille każdej z nich w sety po 7 aktywnych i tyleż pasywnych. Tak dobrze pomyślanego i rozbudowanego systemu przystosowywania postaci do swoich potrzeb nie widziałem od czasów pierwszego Guild Wars! 


System rozwoju postaci jest naprawdę imponujący, nie ma mowy
o znudzeniu!


>>Kingsmouth AHDEAD<<

Nasze pierwsze poważne zlecenie przeniesie nas do Kingsmouth, małej wioski rybackiej w Nowej Anglii. Oficjalnie niewidoczna na mapach i szczelnie odcięta od świata wojskową technologią, jest ona sceną wydarzeń co najmniej tajemniczych. Bo jak inaczej określić inwazję żywych trupów, najazd tajnej organizacji, o machlojkach pewnego nordyckiego bożyszcza nie wspominając. Nie chcę zdradzać zbyt wiele, więc niech wam wystarczy zapewnienie, że fabuła The Secret World trzyma naprawdę wysoki poziom i wiernie oddaje klimat dzieł wspomnianego na początku pisarza. Poza Kingsmouth mamy też inne lokacje, odblokowywane w postaci płatnych expansion packów zakupywanych w wewnętrznym sklepie gry. Najnowszy to #6 The Last Train To Cairo i powiem Wam, że nie ma tu mowy o wyciąganiu kasy od graczy – contentu jest sporo, fabuła jest solidna, a lokacje są naprawdę obszerne! Nie Musimy się przy tym ruszać z fotela aby zakupić rozszerzenie, wszystko mamy bowiem na dysku. Rozwiązanie tak uczciwe, jak wygodne!

Poza głównym wątkiem fabularnym gracz dostaje tez dostęp do masy zadań pobocznych, działających na zasadzie cooldownu – danego questa możemy powtórzyć nieograniczoną ilość razy, musimy jednak poczekać między kolejnymi podejściami. To właśnie side questy są elementem, w którym Secret World pokazuje swój potencjał. Pewnie, znajdziemy takie w stylu „Zabij 5 brzydkich zombie”, ale powiedzcie, ile razy graliście w grę, która do rozwiązania zagadki wymagała od was grzebania w (realnej) Biblii? Albo szukania informacji na fikcyjnych, stworzonych przez deweloperów, stronach internetowych? Wypada to fenomenalnie, a zadania tego typu pojawiają się nader często. Tego po prostu trzeba spróbować! Dla mniej wytrwałych twórcy zaimplementowali do gry przeglądarkę, okazując litość klawiszom Alt i Tab. 


Eee, panowie, na pewno robiliście to już wcześniej...?


 >>Czym Bić To Cholerstwo, Panie? Czym?!<<

Nie ma prawdziwego MMO bez systemu rozwoju postaci, więc i tutaj nie mogło takowego zabraknąć. Twórcy oparli go na Skill Pointach i Ablility Pointach, które nasza postać zdobywa w miarę kolejnych napełnień paska EXP, a następnie wydaje na pasywne i aktywne zdolności rozmieszczone na specjalnym wykresie. Co ciekawe, nie znajdziemy tutaj poziomu bohatera, a decyzja związana z rozwijaniem biegłości w określonej broni nie jest ostateczna. Nie ma bowiem górnej granicy zgromadzonych AP i SP, a od pewnego momentu pasek doświadczenia napełnia się z niezmienną częstotliwością, oszczędzając nam zbędnego grindu. Takie rozwiązanie zachęca do eksperymentów i pozwala próbować różnych stylów gry bez konieczności tworzenia i powolnego rozwijania nowych herosów.

Są tu też wszystkie inne elementy, których nie może zabraknąć w grze MMO – PVP z kontrolowaniem obszarów, system craftingu, dungeony, losowe przedmioty wypadające z przeciwników. Jest też wspomniany sklep, w którym możemy kupić kosmetyczne kostiumy dla postaci czy boosty w postaci paczek AP.

Agartha, ponadwymiarowa sieć pozwalająca przemieszczać się między
misjami.

 >>Sekrety Świata, Świat Sekretów<<

The Secret World to bardzo niedocenione MMO, któremu zdecydowanie warto dać szansę. Mitem jest stwierdzenie, że zupełnie nikt w to nie gra – nie spotkamy tu dziesiątków milionów graczy, ale Ci, na których natrafimy najczęściej okażą się przyjaźni i interesujący. Jeżeli lubisz dobrą zabawę w niezwykłej atmosferze, a od gier oczekujesz czegoś więcej niż odmużdżającego grindu i graficznych fajerwerków – kupuj w ciemno! The Secret World to swego rodzaju przeżycie, warto więc spróbować, choćby tylko po to, żeby wyrobić sobie na jego temat własne zdanie!



 Plusy
 Minusy
  • Niesamowity klimat
  • Pomysłowość twórców
  • System walki
  • Wbudowana przeglądarka
  • Rozszerzenia zakupowane z poziomu gry
  • Świetny system rozwoju postaci
  • Wyjątkowe MMO
  • Nieco drętwe animacje
Uwagi:
- Nie spotkamy tu setek graczy naraz, to nie ten typ MMO

8 komentarzy:

  1. Dobra gra, sam gram, chociaż nie każdemu bym polecił :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, jest dość specyficzna :-) Ale dla fana Cthulhu pozycja obowiązkowa!

      Usuń
  2. Nawet właśnie szukam jakiegoś mmo do pogrania, więc czemu nie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie! Podeślij nam swój nick jak już się rozgościsz w Kingsmouth, to razem sobie poquestujemy :-)

      Usuń
    2. Macie jak w banku :D

      Usuń
  3. W końcu recenzja! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mhm, trochę czasu minęło :-( Głównie kwestia konwentów, trochę nam mieszają szyki ^^ Ale teraz powinno być już ok!

      Usuń
  4. Z The Secret World jest ten problem, że jako gra MMO jest zupełnie przeciętna i nie wyróżnia się niczym szczególnym, jednak od strony fabuły bije na głowę wszystkie inne produkcje. Można ją kochać i nienawidzić jednocześnie.

    OdpowiedzUsuń