07 października 2013

Bionic Dues [Recenzja PC] {Roguelike, Taktyczna}
(11)


Z grami niezależnymi autorstwa Arcen Games mam do czynienia od dłuższego czasu i, jak dotąd, nie było wśród nich takiej, która zawiodłaby moje oczekiwania. Są to bez wyjątku produkcje unikalne, dopracowane i tworzone z pasją, więc kiedy zaproponowano mi możliwość przedpremierowego rzucenia okiem na ich najnowsze dzieło, Bionic Dues - nie wahałem się ani przez chwilę.



Nie raz wspominałem, że bardzo cenię sobie gry indie. Powodów jest multum, ale bez wątpienia najważniejszym jest ogrom kreatywności niezbędny do stworzenia produkcji pełnej i grywalnej, przy bardzo ograniczonych środkach. Chłopaki (i dziewczyny) z Arcen Games opanowali tę sztukę do perfekcji, raz po raz serwując tytuły wyjątkowe, dopracowane i zaskakujące ciekawymi miksami gatunków. Wystarczy wspomnieć A Valley Without Wind 2, połączenie strategii turowej z platformówką albo pomysłową wariację na temat god simów - Skyward Collapse. Oba te tytuły ustawiły poprzeczkę bardzo wysoko. Czy Bionic Dues dało radę przeskoczyć?


Sposobów na zbudowanie naszego mecha jest od groma!


>>Czy na ścianach jest mech?<<

Zdecydowanie tak! Zanim jednak rozpłynę się w morzu pochwał, kilka informacji technicznych. Bionic Dues to gra typu roguelike. Mamy w niej wszystkie typowe dla gatunku elementy - proceduralnie generowane poziomy, losowy loot oraz rozgrywkę w systemie semi-turowym. Jednak, w przeciwieństwie do większości podobnych tytułów, nie napotkamy tu szkieletów, nietoperzy i smoków, a… roboty. Cały wachlarz mechów, którym stawimy czoło przy pomocy naszego własnego oddziału maszyn.



All Eyes On Me...
Na początku przyjdzie nam ten oddział skompletować z kilku dostępnych modeli robotów. Każdy posiada jakąś unikalną zdolność, więc nasz wybór mocno wpłynie na charakter rozgrywki. Warto przy tym zaznaczyć, że zróżnicowanie jest znaczne - wybranie Snipera zmusi nas do trzymania dystansu, podczas gdy Ninja czy Science wymuszą podejście taktyczne i planowanie zasadzek. Na zespół składają się 4 maszyny, między którymi będziemy się przełączać. Do tego dochodzi wybór pilota, który wprowadzi do gry jakieś ciekawe rozwiązanie - pasywne ulepszenie znajdowanych części, odkrycie fragmentu mapy już na starcie misji czy wejście do gry z zestawem niezłych ulepszeń. Jest w czym wybierać!

Meh? Mech!

Po złożeniu zespołu zostajemy zrzuceni do targanej konfliktem metropolii i postawieni przed prostym zadaniem - albo uda nam się w 50 dni opanować sytuację, albo ważni ludzie prześlą mieszkańcom pozdrowienia w postaci grzybiarskiego przysmaku o wadze kilku megaton. A cóż to za sytuacja do opanowania, zapytacie? Otóż, w którymś systemów komputerowych zarządzających różnego rodzaju robotami było zwarcie, na skutek którego tostery zaczęły smażyć ludzi. Duże tostery. Takie z laserami. I pancerzem. No, rozumiecie - jest źle.



Nie mam się w co ubrać!
Miasto zostało podzielone na siatkę misji, generowaną losowo dla każdej nowej gry. Początkowo mamy dostęp jedynie do zadań rozmieszczonych najbliżej naszej bazy, z czasem jednak zapuścimy się w głąb terytorium wroga. Rodzajów misji jest -naście, każda z opisem i określonym celem, od bezpośredniej likwidacji określonej liczby nieprzyjaciół, poprzez infiltrację fabryki określonego rodzaju części, na ucieczce przez niezniszczalnym mechem-zabójcą kończąc. Znalazło się nawet miejsce na easter-egg związany z serią Final Fantasy! To zróżnicowanie służy przy tym wyższemu celowi - każdy sukces (lub porażka) wpływają w określony sposób na ostateczne starcie, które czeka nas gdy licznik dni wskaże 0…


Oko w Oko z Robotem

Od strony audiowizualnej Bionic Dues prezentuje się… równie kontrowersyjnie jak pozostałe dzieła studia. Artworki mają swój własny, specyficzny styl, który nie każdemu się spodoba i nie najlepiej wygląda na trailerach. Zapewniam jednak, że połączony ze świetnym gameplayem szybko przestaje zwracać uwagę niecodziennością i świetnie wpasowuje się w klimat rozgrywki. Na pochwałę zasługują też ciekawe, zróżnicowane ikony znajdowanych części.





Elementem, który nie pozostawia żadnych złudzeń jest natomiast muzyka. Od genialnego jak zwykle intra, przez utwory w tle poszczególnych misji, na dialogach skończywszy - dźwięki Bionic Dues to klasa sama w sobie! Żeby nie było, że jestem gołosłowny - w poniższym trailerze usłyszycie główny theme gry.




Ciężko mi znaleźć w grze jakieś oczywiste wady, może jedynie fakt, że przy kilkudziesięciu jednostkach na ekranie zdarzają się przycięcia. Takie sytuacje są jednak bardzo rzadkie, a twórcy dzielnie pracują nad poprawkami, patch za patchem implementując też ciekawe rozwiązania zaproponowane przez społeczność!


W sytuacjach takich jak ta człowiek modli się, żeby nie dopadła
 go jakaś zbłąkana rakieta.
Jeżeli lubisz tytuły roguelike, Bionic Dues jest grą dla Ciebie. Ucieszy też fanów rozgrywki taktycznej w ogóle oraz tych, którzy cenią sobie tytuły “wielokrotnego użytku”. Dzięki swojej złożoności, świetnie zaimplementowanej losowości oraz możliwości samodzielnego skompletowania drużyny Bionic Dues to gra, która nieprędko zacznie zanudzać powtarzalnością. Zdecydowanie polecam!


 Plusy
 Minusy
  • Dobry pomysł
  • Świetna realizacja
  • Spory stopień losowości zapewnia wyjątkowe doznania przy każdej nowej grze
  • Rozbudowana
  • Zróżnicowane części, misje, mechy i piloci
  • Świetna muzyka!
  • Sporo achievementów
  • Grafika nie każdemu przypadnie do gustu
  • Zdarzają się przycięcia przy większych bitwach
Uwagi:
-

11 komentarzy:

  1. Nie slyszalem o tej grze chociaz słyszałem o Skyward Callapse. Wyglada ciekawie, zobaczymy za ile będzie na Steam, może kupie ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi wyrokować w kwestii ceny, jak dotąd gry studia wahały się od 5$ do 15$. Niżej wklejam link do strony na Steamie, tam cena powinna się pojawić najpóźniej jutro :-)

      http://store.steampowered.com/app/238910

      Usuń
    2. Polecam http://hellbuzz.pl

      Usuń
  2. a jak z przeciwnikami? Są różni, czy bez przerwy te same roboty?

    Pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeciwników jest MASA. I różnią się nie tylko statystykami, ale również specjalnymi umiejętnościami, atakami i zachowaniami. Do tego dochodzą bossowie, czyli naprawdę przepakowane roboty ze złożonym AI :-)

      Usuń
  3. Gdyby tylko doba miała z 50 godzin, a nie 24, to bym mógł ograć... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam gry, ale pewnie za godzinę, może dwie poznam. I ten, reklamuję swój h8erski blog, więc zapraszam:

    http://likeah8er.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Podejrzałem gierkę u znajomego i będę musiał się za nią niedługo zabrać. Najpierw muszę jednak wygospodarować trochę czasu... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tez podejrzałem tą gierkę przez przypadek i strasznie mi się spodobała jednak teraz nadchodzi czas dla dodatku do Diablo 3 a ja mam ograniczony czas więc muszę go dozowac na rzeczy wazne i wazniejsze jednak z pewnoscią Bionic Dues będzie u mnie gościł :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na prawde świetny Post.
    Zapraszam do poczytania u Mnie o Nowych grach

    http://gramywmmo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi się ten post polecam swój blog o grach na konsole.

    OdpowiedzUsuń