23 listopada 2013

HearthStone: Heroes of WarCraft [Recenzja PC] {Karcianka}
(27)


Jako fan karcianek w ogóle oraz osoba względnie doświadczona w grach takich jak Duel of Champions czy Battlegrounds of Eldhelm, bardzo ucieszyłem się dostając w swoje łapki kod umożliwiający dostęp do bety najnowszej produkcji studia Blizzard - CCG HearthStone: Heroes of WarCraft. A teraz, wbiwszy już n-ty level moim Łotrem, postanowiłem trochę Wam o niej opowiedzieć.


Jak wspomniałem we wstępie, HearthStone jest grą typu CCG (Collectible Card Game), opierającą się na zbieraniu różnorodnych kart i łączeniu ich w talie. Taką talię wystawiamy następnie do gry, starając się pokonać przeciwnika zajmującego drugi koniec stołu. Kart jest dużo, mamy w czym wybierać, jednak już tutaj pojawia się drobny zgrzyt - twórcy nie umożliwili graczom wymiany, a jedynym źródłem nowych kart są kupowane za złoto lub gotówkę boostery oraz ciekawie wymyślony tryb rzemiosła. W praktyce nie boli to jednak aż tak bardzo i mam wrażenie, że podnosząca tu i ówdzie larum społeczność wykłóca się o ten element tak trochę “dla zasady”. No nic, zapewniam, że dalej jest tylko lepiej :-)

"Pojawia się drobny zgrzyt - twórcy nie umożliwili graczom wymiany kart."

Dobra, zdobyliśmy kod, pobraliśmy grę, odpalamy. Wita nas niesamowicie sympatyczny styl graficznny oraz pierwsze, potężne zaskoczenie - wydawca nie tylko zdecydował się na polonizację gry, ale też wykonał ją w naprawdę profesjonalny sposób. Tłumaczenia są trafne, intuicyjne, a voice-overy niejednokrotnie przywołają uśmiech na twarz grającego. I choć niektóre tłumaczenia (np. Illidan Burzogniewny) wprawią hardcore’owych fanów WarCrafta w konsternację, jako kolega po fachu muszę pochwalić tłumaczy HearthStone’a - z odwiecznym dylematem pt. “tłumaczyć tę nazwę czy zostawić...?” poradzili sobie wzorowo!

Plansza jest kolorowa, przejrzysta i pełna niespodzianek

Hearthstone posiada krótki, składający się z pięciu pojedynków, samouczek. W nim sympatyczny krasnolud wytłumaczy nam wszystkie zawiłości rozgrywki, pozwalając na płynne wejście w świat potyczek PvP. Na tenże świat składają się trzy tryby - pojedynki rankingowe, nierankingowe oraz Arena. Do tego dochodzi możliwość walki z botami o różnym poziomie trudności, którą należy jednak traktować czysto treningowo.

Crafting jest prosty do opanowania, wyważony,
a mikropłatności niemal nie mają na niego wpływu

Rozgrywka w Hearthstone ma postać pojedynków 1v1, podczas których grający wykorzystują powiększający się z każdą turą zapas many do zagrywania kart. Te dzielą się na Stronników, Broń oraz Zaklęcia, a do każdej gry wolno nam "wnieść" 30 sztuk. Celem jest pokonanie postaci przeciwnika, co osiągamy dzięki obniżeniu jej punktów życia do 0. To w sumie tyle w kwestii rozgrywki, jak widzicie jest ona banalnie wręcz prosta. Ta prostota nie przeszkadza jednak w tworzeniu złożonych strategii, a nowi, niezorientowani w karciankach gracze, będą dzięki niej w stanie dość szybko załapać o co chodzi. To przewaga nad np. Duel of Champions, w którym osoba nieprzyzwyczajona dość szybko zaczynała dostawać w kość od bardziej ogarniętych czy po prostu płacących za karty współgraczy.

Niezorientowani w karciankach gracze dość szybko będą w stanie załapać o co w grze chodzi.

W grze mamy 9 rodzajów decków, odpowiadających 9 klasom postaci z World of Warcraft (tj. z podstawki, nie pogramy Death Knightem czy Mnichem). Każda postać posiada specjalną zdolność - np. Łowca może zadać przeciwnikowi dwa punkty obrażeń, a Szaman dostaje możliwość przyzwania losowego totemu na pole bitwy. Do tego karty, które wrzucamy do decku dzielą się na klasowe oraz wspólne, co pozwala na utrzymanie jako-takiego zbalansowania rozgrywki. Kolejnym elementem mechaniki są tutaj poziomy postaci - każdy z bohaterów reprezentujących typy talii posiada pasek doświadczenia, po kilkukrotnym wypełnieniu którego zbieramy bonusy - nowe karty klasowe oraz złote wersje tychże kart, wnoszące do naszej talii odrobinę prestiżu :-)

Lista alternatywnych przeciwników - mała rzecz, a cieszy

Ciekawostką jest tryb Areny - za wejście na nią musimy każdorazowo zapłacić (znów - złoto lub gotówka) oraz wybrać jednego z trzech wylosowanych bohaterów. Następnie składamy talię z dość losowych kart i walczymy z graczami, który swoje decki skompletowali na tej samej zasadzie. Gra toczy się do 3 przegranych lub 9 zwycięstw, którekolwiek czeka nas wcześniej. Zależnie od ilości tych pierwszych otrzymujemy nagrody, w tym boostery, złote wersje kart, złoto oraz wykorzystywany w craftingu Pył.

Złote wersje kart naprawdę robią wrażenie,
a do tego mają animowany artwork!

Grając nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że twórcy sami świetnie się bawili przy tworzeniu HeartStone’a! Drobne smaczki w stylu interaktywnych dekoracji na stole czy bezbłędnych odzywek Stronników dają naprawdę masę frajdy, jednocześnie nie rozpraszając gracza. Sama mechanika też nie uniknęła odrobiny szaleństwa - jednym z najrzadszych Stronników jest Nosdormu, smok będący strażnikiem czasu. Wystawienie go na pole gry powoduje… ograniczenie długości tury, do 15 sekund :-D

Mam wrażenie, że twórcy sami świetnie się bawili przy tworzeniu HeartStone’a!

Ogólny feeling towarzyszący graniu w HearthStone jest bardziej niż zadowalający. Mecze są dynamiczne i złożone, talie zróżnicowane, a dostępne mikropłatności nie dają jednoznacznej przewagi. Do tego dochodzi świetnie wykonana lokalizacja, codzienne zadania zapewniające dodatkowe złoto oraz nietuzinkowy styl graficzny, które razem tworzą mieszankę wybuchową - karciankę, w którą trzeba zagrać! :-)


A już niedługo na Kelevandosie poradnik HearthStone, w którym postaram się przybliżyć Wam ciekawsze triki i strategie :-)



 Plusy
 Minusy
  • Uniwersum WarCrafta
  • Sympatyczny styl graficzny
  • Zróżnicowane decki, sporo kart
  • Łatwa do opanowania...
  • ... pozwala jednak na tworzenie złożonych strategii
  • Ciekawy pomysł na tryb Areny
  • Nieagresywne mikropłatności
  • Brak elementu wymiany kartami
Uwagi:
-w momencie publikacji recenzji gra ma status zamkniętej bety

27 komentarzy:

  1. Świetna recenzja! Zapraszam również na mojego bloga do komentowania ;)

    http://swiatkomputerowwysa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Blizzard zazdrośnik Duel of Champions . Pokazał że można zrobić coś lepszego niż producent Ubisoft , który zszedł niestety z DoC'em na psy :)

    http://domiantis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super recenzja. Bardzo ładnie opisana gra. Polecam tego bloga innym.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajna gra, gram w nią od ponad pół roku, przedtem grałem w gry przeglądarkowe

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo fajna karcianka :) przyjemne się gra, no i dobrze wygląda

    OdpowiedzUsuń
  7. trafiłam tu przypadkowo... świetny blog! z pewnością będę zaglądać regularnie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. ta karcianka to na prawdę świetna pozycja :) do tego darmowa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na prawde świetny Post.
    Zapraszam do poczytania u Mnie o Nowych grach

    http://gramywmmo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Hearthstone byłoby spoko gdyby nie konieczność przejścia przez fazę gry z dzieciakami po drugiej stronie i długiego czekania na zakończenie ich tury - nawet przy pierwszym ruchu!

    OdpowiedzUsuń
  11. Blizzard zazdrośnik Duel of Champions . Pokazał że można zrobić coś lepszego niż producent Ubisoft , który zszedł niestety z DoC'em na psy :)

    OdpowiedzUsuń